Wiele osób ma bardzo ciekawe sposoby na stwierdzenie czy ich dysk funkcjonuje poprawnie czy też nie.

W top10 znajdują się takie programy jak chkdsk, scandisk czy hdregenerator.

Mało kto wie że każdy współczesny dysk posiada system SMART (Self-Monitoring, Analysis and Reporting Technology) który mało że potrafi poinformować system o stanie dysku ale także sam potrafi wykonać auto-test (self-test). Niestety system operacyjny windows nie monitoruje stanu dysku (parametrów SMART) ani też nie potrafi uruchomić self-test-u, jedyne co możemy wykonać z poziomu samego systemu to chkdsk z parametrem /r który uruchamia wyszukiwanie uszkodzonych sektorów.

Niestety większość osób ogranicza się do chkdsk a niektórzy „profesjonaliści” w niektórych „profesjonalnych serwisach”, z którymi się spotkałem na terenie śląska, używają hdd regeneratora czyli „narzędzia” o magicznych właściwościach do magicznego naprawiania badsektorów przez ich wielokrotne zapisywanie. Bardzo ciekawe że często mu się udaje, a parametr „Reallocated Sector Count” cyka. W tym momencie mały apel do klientów takich „serwisów”.

Jeżeli widzicie że ktoś testuje dyski lub chce je naprawiać takim programem to zalecam wziąć szybko nogi za pas, a taki „serwis” spalić 🙂

Jeżeli naprawdę chcecie przetestować swój dysk polecam użyć PartedMagic. Jest to system operacyjny ( Linux ) który można odpalić z płyty ( LiveCD ) lub zainstalować na dysku, jednak w naszym przypadku takiej konieczności nie ma. Do testu potrzebujemy programu smartmontools który został zawarty na płycie PartedMagic.

Program ten odczytuje wszystkie parametry dysku twardego, pokazuje nam informacje o błędach z przeszłości które są zapisywane na dysku, daje nam też możliwość uruchomienia self-test które nawet na działającym systemie sprawdza dysk, a następnie jeżeli wystąpią błędy pokazuje LBA na którym wystąpił błąd.  Dzięki niemu możemy stwierdzić gdzie znajduje się błąd, jeżeli LBA błędów się zmienia możemy przypuszczać że dysk jest niestabilny i nie nadaje się do użytku.

Smartmontools wyświetla nam też informacje na temat naszego dysku, takie jak np. ilość bad sektorów, ilość godzin która dysk przepracował, ilość uruchomień dysku, ilość błędów poprawionych i nie poprawionych. Wygląda to tak jak na fotce 1 i 2 poniżej, oczywiście smartmontools jest narzędziem które nie posiada interfejsu graficznego na na screenach pokazuje „GSmartControl” czyli GUI dla Smartmontools.

Pierwszy screen pokazuje przebieg self-test, drugi wszystkie parametry dysku, ostatni menu z którego uruchamia się GSmartControl.

Poza w/w narzędziem PartedMagic zawiera też:

GParted – narzędzie do partycjonowania dysku które posiada możliwości ich przemieszczania.

badblocks – testuje uszkodzone bloki dysku bez niszczenia danych

testdisk – narzędzie do odzyskiwania partycji i danych

oraz: dd, g4l, ClamAV, rsync, truecrypt, pcman

Dla leniwych przeciwników Linux dodam że smartmontools bez graficznej nakładki jest dostępne pod Windows, niestety nie działa tak dobrze jak pod linux-em.

Jest też kilka innych programów dla platformy Windows takie jak np. HD Tune czy Victoria.

HD Tune /Pro – według mnie to benchmark a nie program do testowania dysków, ale zawsze to coś.

Victoria – bardzo dobry amatorski program który robi praktycznie wszystko to co smartmontools, na dodatek dla mniej zaawansowanych użytkowników interpretuje niektóre parametry w przystępny sposób. Potrafi też uruchomić self-test, którego np. HD Tune nie potrafi uruchomić.

ActiveSMART – Bardzo dobry niestety płatny program do monitorowania stanu dysku, niestety nadal brakuje niektórych opcji w stosunku do smartmontools.

HDD Guardian (2013) – NOWY ciekawy program do testowania dysków, jest on połączeniem narzędzi systemu Windows z narzędziem SmartMonTools z Linux-a. Aktualnie NAJLEPSZY z wymienionych.

Na koniec bardzo pomocna interpretacja parametrów SMART-a:

  • 02 Throughput Performance – Łączna (ogólna) sprawność dysku. Jeśli wartość tego atrybutu się obniża jest duża szansa, że zbliżają się problemy z dyskiem. Nie jest to błąd krytyczny. Niestety nie każdy program monitoruję tą wartość.
  • 03 Spin Up Time – Średni czas na rozkręcenie (rozpędzania) tależy (od 0 obr/min do pełnej prędkości). Wartość RAW tego atrybutu wyraża czas w sekundach lub milisekundach. Zależnie od modelu dysku. Nie jest to błąd krytyczny, ale wysokie czasy rozpędzania talerzy świadczą o pojawiających sie problemach z układami mechanicznymi dysku.
  • 04 Start/Stop Count – Wartość RAW tego atrybutu określa liczbę cyli start/stop dysku. Nie jest to błąd krytyczny, ale w połączeniu z parametrem 09 Power-On Time Count i 10 Spin Retry Count daje obraz o sposobie użytkowania dysku. Czas startu dysku powinien być zblizony do ilości prób rozpędzania talerzy. Zbyt duże różnice pomiędzy tymi parametrami swiadczą o problemie z zasilaniem dysku, który uruchamia sie poprawnie, ale nie rozpędza talerzy. Nie tylko jest to wina zasilania.
  • 05 Reallocated Sectors Count – Ilość realokowanych sektorów (określanych również jako: „bady”, „bad sectors”). W momencie gdy dysk napotyka błąd odczytu/zapisu/weryfikacji, oznacza ten sektor jako realokowany i przenosi dane do specjalnego zarezerwowanego obszaru (obszaru rezerwowego). Proces ten jest również określany mianem remapowania a realokowane sektory określa się remapami. To właśnie dlatego, na nowoczesnych dyskach, nie widzimy „bad bloków” podczas testów powierzchni – jest to błąd krytyczny, świadczy o powstaniu logicznych lub fizycznych „badów”. Odczytując tą wartość możemy stierdzić czy posiadamy na dysku „bad sectory”.
  • 06 Read Channel Margin – Rezerwa kanału podczas odczytu danych. Funkcja tego atrybutu nie jest objęta specyfikacją. Nie informuje o błędzie krytycznym.
  • 07 Seek Error Rate – Częstość błędów wyszukiwania głowic magnetycznych. W razie uszkodzenia mechanicznego systemu pozycjonowania, uszkodzenia serwa albo termicznej rozszerzalności dysku, ilość błędów wyszukiwania wzrasta.
  • Więcej błedów wyszukiwania oznacza pogarszanie się stanu powierzchni dysku i podsystemu mechanicznego dysku. Nie jest to błąd krytyczny, ale warto go monitorować.
  • 08 Seek Time Performance – przeciętna wydajność operacji wyszukiwania głowic magnetycznych. Jeśli wartość atrybutu maleje, jest to oznaka problemów z podsystemem mechanicznym dysku.
  • 09 Power-On Time – Ilość godzin w stanie zasialnia. Wartość RAW atrybutu odpowiada łącznej ilości godzin (lub minut, sekund, w zależności od producenta) przepracowanych przez dysk. Zmniejszenie się tej wartości do poziomu krytycznego (threshold) wskazuje na zmniejszenie się parametru MTBF (średni czas między awariami). Niemniej, w rzeczywistości, nawet jeśli MTBF zmaleje do zera, nie oznacza to że zasoby MTBF całkowicie się wyczerpały i dysk przestanie działać.
  • 0A Spin Retry Count – Ilość ponowień prób rozpędzenia tależy. Atrybut ten przechowuje łączną ilość prób uruchomienia tależy przed osiągnięciem pełnej szybkości obrotowej (pod warunkiem, że pierwsza próba nie powiodła się). Spadek tego atrybutu jest oznaką problemów z podsystemem mechanicznym dysku.
  • 0B Recalibration Retries– Atrybut ten wskazuje liczbę rządań rekalibracji (po warunkiem, że pierwsza próba nie powiodła się). Spadek tego atrybutu jest oznaką problemów z podsystemem mechanicznym dysku.
  • 0C Device Power Cycle Count– Atrybut ten określa łączną ilość pełnych cykli zasilania dysku.
  • 0D Soft Read Error Rate – Jest to ilość programowych błędów odczytu występujących podczas odczytu danych z powierzchni dysku.
  • 0E G-Sense Error Rate – częstotliwość występowania błędów spowodowanych wstrząsem. Atrybut ten przechowuje wskazania czujnika przeciążeń i podaje łączną ilość błędów występujących jako rezultat wewnętrznych przeciążeń (upuszczenia dysku, niewłaściwej instalacji, i tp.).
  • 0F Power Cycle Count – Atrybut ten określa ile razy dysk był wyłączany. Właściwie to określa ilość naprawionych cykli włanczania dysku. W połączeniu z parameterm 04 Start/Stop Countinformuje o problemie z zasilaniem dysku.
  • 0G Load/Unload Cycle Count – Ilość cykli parkowania/wyparkowania ze strefy parkowania (Landing Zone).
  • C2 Temperature – Temperatura dysku twardego. Wartość RAW tego atrybutu podaje wskazania wbudowanego czujnika ciepła (w stopniach Celsjucza). Czesto zdaża się ,że czujnik temperatury jest uszkodzony więc wartość ta jest bardzo duża lub wogóle nie monitorowana.
  • C4 Reallocation Event Count – Ilość operacji remapowania (przenoszenia danych z uszkodzonego sektora do specjalnego zarezerwowanego obszaru – obszaru rezerwowego). Wartość RAW tego atrybutu określa łączną ilość prób transferu danych z realokowanego sektora do obszaru rezerwowego. Liczone sa zarówno próby udane jak i nieudane. Jest to nie wątpliwie jeden z wżniejszych parametrów, dzieki któremu możemy usunąć poprzez remap/zerowanie kolejne (będące w drodze) bad sectory.
  • C5 Current Pending Sector Count – Parametr ten określa iczbę sektorów niestabilnych (oczekujących na remapowanie). Dysk podczas próbuy odczytu/zapisu odznaczył te sektory jako niestabilne. Bedą one oczekiwać na remap powierzchni talerz. Jeżeli tego nie zrobimy wówczas dysk przeniesie je do obszaru Reallocated Sectors Count, a tym samym powstaną nowe bad sectory. (Jest to błąd jak najbardziej krytyczny i warto go monitorować.)
  • C6 Off-line Uncorrectable Sector Count – Ilość niekorygowalnych błędów. Wartość RAW tego atrybutu wskazuje łączną ilość niekorygowalnych błędów podczas odczytu/zapisu sektora. Wzrost wartości tego atrybutu wskazuje na ewidentne defekty powierzchni dysku i/lub problemy z podsystemem mechanicznym dysku. Jest to błąd krytyczny, świadczy o poważnym uszkodzeniu tablicy talerza lub nadchodzącym uszkodzeniu mechanizmu dysku.
  • C7 UltraDMA CRC Error Count – Łączna ilość błędów CRC w trybie UltraDMA. Wartość RAW atrybutu wskazuje ilość błędów wykrytych przez CRC (CRC Interfejsu) podczas przesyłania danych w trybie UltraDMA. Wysokie wartości świadczą o uszkodzeniu podzespołów elektronicznych dysku. Jednocześnie parametr ten informuje nas o tym, że dysk ma problemy w komunikacji z kontrolerem (dysk<->płyta<-dysk). Najczęstszą przyczyną pojawiania sie tego błędu jest: uszkodzona wstęga (taśma), fiksujący zasilacz, uszkodzona elektronika dysku, uszkodzona elektronika płyty głównej.
  • C8 Write Error Rate (Multi Zone Error Rate) – Częstość błędów zapisu. Atrybut ten wskazuje na łączną ilość błędów zapisu podczas zapisywania sektora. Im wyższa wartość RAW, tym gorszy stan powierzchni dysku i/lub mechanicznego podsystemu. W połączeniu z parametrem Raw Read Error Rate informuje nas o stanie talerzy, a włąściwie zapisu na ich powierzchni.
Inne parametry jakie monitoruje S.M.A.R.T:
  • Disk Shift – Przesunięcie dysków od osi. Wartość RAW pokazuje jak bardzo dysk został przesunięty. Jednostka miary jest nieznana. UWAGA: Przesunięcie dysków jest możliwym rezultatem silnego uderzenia lub upadku. Niewątpliwie błąd krytyczy.
  • Loaded Hours -Użycie akuratora głowic magnetycznych spowodowane normalną eksploatacją. Liczy się tylko czas działania akuratora.
  • Load/Unload Retry Count – Użycie akuratora głowic magnetycznych spowodowane licznymi wystąpienia operacji takich jak: odczyt, zapis, pozcjonowanie głowic i tp. Liczy się tylko czas gdy głowice były w stanie działania.
  • Load Friction – Użycie akuratora głowic magnetycznych spowodowane tarciem mechanicznych części dysku. Liczy się tylko czas gdy głowice były w stanie działania.
  • Load-in Time – Łączny czas działania akuratora głowic. Atrybut ten wskazuje łączny czas w którym dysk był obciążony (przy założeniu, że głowice były w stanie działania, poza obszarem parkowania).
  • Torque Amplification Count – Ilość prób rozkręcenia tależy dysku.
  • GMR Head Amplitude – Amplituda drgań głowic (GMR-head) w czasie pracy.
  • Head Flying Hours – Czas w jakim głowica jest pozycjonowana.
  • Read Error Retry Rate – częstotliwość występowania błędów podczas odczytu.

Nie każdy dysk musi mieć wszystkie te parametry, niektóre dyski mogą też mieć inne parametry których tu nie wymieniłem.

Każdy parametr ma kilka wartości:
  • Curent – próg wystąpienia błedu
  • Worst – wartość dla modelu dysku
  • Treshold – najgorsza wartość (poziom krytyczny) przy jakiej były problemy odczytu RAW
  • Data – wartość na chwilę obecną

Mam nadzieję że ten krótki prosty tutorial pomoże wam przetestować swój dysk a może pomoże też przy kupnie jakiegoś używanego…

Tagged with:
 

firefox-burnW sieci można odszukać wiele poradników jak zmusić firefox-a do szybkiego ładowania stron, szybkiego otwierania menu etc. To bardzo miłe że ktoś o tym myśli ale podejście do tego zazwyczaj ogranicza się do dwóch rzeczy:

1. powiększyć ilość połączeń w jednym czasie do max.

2. powiększyć buffer w pamięci do max.

3. powiększyć buffer na dysku do max.

4. zmniejszyć opóźnienie wyskakiwania okienek do min.

Może to i ma jakiś sens, ale nie wiem czy przypadkiem on gdzieś nie uciekł… dlaczego? Kiedyś Firefox był dosyć lekki większość komputerów odpalała go szybki a z pamięci zajmował bardzo mało, dziś już nie można tak powiedzieć. Firefox jest ciężki, wolny i niesamowicie rozbudowany, przez co nawet mój komputer który ma dwa rdzenie po kilka GHz a do tego 6GB ram-u sprzętowy RAID5 na trzech dyskach, zaczyna mieć poważne problemy gdy załaduje 10-15 stron na kilku zakładkach… a gdy te strony mają masę ogromnych obrazków to firefox potrafi łyknąć spokojnie całe 6GB.

No i tu nasuwa mi się pytanie czy tuning ala. to co napisałem wyżej ma jakiś sens ? Mi się wydaje że nie, ja nadal chciał bym mieć lekka i szybka przeglądarkę… Dlatego postanowiłem napisać mały tutorial jak zmniejszyć apetyt firefox-a na pamięć.

  • Są dwa wyjścia, pierwsze to zmienić przeglądarkę na lepsza? 🙂

Tu muszę powiedzieć że Opera da się lubić, poza brakiem kilku dodatków które ff ma w zasadzie jest wszystko czego mi trzeba a na dodatek czuj się bardziej bezpieczny bo Opera w swojej historii miała znacznie mnie groźnych luk. Niestety co trzeba powiedzieć Opera ma problemy z wieloma stronami, nawet z tymi które nie wymagają IE i w FF chodzą doskonale… No za to Opera jest bardziej USER FRIENDLY niż inne przeglądarki! 🙂

Kolejna alternatywa to Google Chrome ( SRWare Iron ) który jest rewelacyjnie szybki i tu nie ma kompromisów, ładuje się szybko, zajmuje mało, czas renderowania stron jest krótki a na dodatek fatalny język JavaScript chodzi dużo szybciej niż u konkurencji! Niestety Chrome ma ogromne braki i nie ma w nim podstawowych opcji, ale to może być powód bardzo młodego wieku.

To tyle jeżeli chodzi o alternatywę, bo dla mnie i wielu innych osób przeglądarki typu IE, Safari, Moo + wszelkie modyfikację IE nie istnieją…

  • Kolejny sposób to próbować ratować Firefox-a

Aby tego dokonać najlepiej jest zdobyć gdzieś zoptymalizowanego pod swój procesor i jego instrukcje „build”. Pod systemami UNIX-owymi i podobnymi to nie jest wielkim problem, Gentoo np. samo kompiluje sobie ff z źródła a nawet jeżeli nie mamy Gentoo to możemy sobie skompilować przeglądarkę ręcznie bo prawie każdy linux/unix ma kompilator GCC 🙂 Problem mają użytkownicy Windows bo aby skompilować coś pod windowsem potrzeba Visual Studio 2005 a czasem nawet 2008 które nie są ani darmowe ani lekkie… Dlatego łatwiej jest poszukać jakiegoś build-u ale to nie jest łatwe bo oficjalnych nie ma albo są nieaktualne lub nie dokładnie zoptymalizowane.

Znalazłem stronę na której jest spis nieoficjalnych buildów: http://pryan.org/mozilla/firefox/

Jeżeli znajdziecie coś to dobrze jeżeli nie to można jeszcze zrobić mały tuning ustawień które o dziwo mogą wiele zdziałać.

  • wchodzimy do ustawień ff przez wpisanie w miejsce adres „about:config”
  • ustawiamy wartość zmiennych: network.http.pipelining, network.http.proxy.pipelining  na „true”
  • zmienna: network.http.pipelining.maxrequests na 10 lub 15 (bez przesady tutaj)
  • zmienne: nglayout.initialpaint.delay, ui.submenuDelay na wartość: 0 a zmienna: content.notify.backoffcount na 5 (jeżeli nie mamy takowych dodajemy nowe prawym przyciskiem „dodaj ustawienia typu” -> „integer”
  • dodajemy lub zmieniamy zmienne: network.dns.disableIPv6 na false, zmienne: plugin.expose_full_path na true, są to zmienne „string”
  • aby ograniczyć użycie pamięci do około 5-10% przy zminimalizowaniu ff, dodajemy zmienną typu „Boolean” o nazwie „config.trim_on_minimize” i wartości „true”
  • firefox domyślnie ładuje stronę zanim klikniemy na link, czasem to ma sens czasem nie bardzo ja uważam że to marny pomysł dlatego wyłączam to przez zmienne: „network.prefetch-next” na „false”
  • odchudzamy GUI przez zmianę „browser.chrome.toolbar_tips” na „false”
  • ograniczamy pochłanianie pamięci przy normalnym działaniu przeglądarki, przez zmianę „browser.cache.memory.enable” na „false” oraz ustawienie wartości „browser.sessionhistory.max_total_viewers” na „0”
  • na koniec ograniczamy globalne użycie pamięci przez ff ustawiając zmienna „browser.cache.memory.capacity” w zależności od ilości pamięci fizycznej naszej maszyny lub naszej hojności wobec ff. Ja ustawiam tu zawsze „10240” która odpowiada 10Mb (posiadam 6GB czyli jestem bardzo skąpy 😛 ) Wartość mówi ile kb ff może użyć. Zalecane ilości w stosunku do ilości pamięci to: 2048 przy 32mb, 4096 przy 64mb, 6144 przy 128mb, 10240 przy 256mb, 14336 przy 512mb, 18432 przy 1gb, 24576 przy 2gb, 30720 przy 4gb, więcej dawać nie zalecam nawet gdy mamy więcej pamięci.
  • Niezłym sposobem na łatwiejsze limitowanie ff jest też dodatek: https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/1881

KONIEC

Mam nadzieję że komuś pomoże ten tutorial, bo każda oszczędność jest pozytywna w dobie pochłaniacza jakim jest Windows Vista!

Tagged with:
 

Portal Bezpieczna Sieć - Forum komputerowe, Informatyka śledcza, bezpieczeństwo, backtrack, kali - Kali Linux Polska Edycja - Polska Edycja Backtrack - Seriws Laptopów Katowice - Sklep Komputerowy Katowice - Parking BETA przy lotnisku Pyrzowice - Broń Czarnoprochowa - miejsce Run w sieci

stat4u